Na jakiej podstawie oceniana jest wiarygodność kredytowa emitentów akcji

W Polsce nie każdy emitent obligacji jest zobligowany do tego, aby ocenić swoją wiarygodność kredytową. Jedynie skarb państwa, który emituje również swoje obligacje na rynek zagraniczny ma taki obowiązek, ponieważ w innych państwach Europy jest takie wymaganie i nie można prowadzić sprzedaży obligacji bez ratingu. Odpowiedzialnych za wystawianie ratngów jest kilka agencji ratingowcyh, jednak najpopularniejsza trójka to S&P, Moody’s oraz Fitch, który swój oddział ma również w Polsce.

Kupowanie akcji w oparciu o ratingi jest o wiele prostsze i większa część akcjonariuszy kieruje się właśnie nimi przy decyzjach o zakupie lub sprzedaży swoich akcji. Jednak nie dom inwestycyjnyzawsze można ufać tym agencjom, ponieważ czasami zdarzają się im bardzo znaczne pomyłki, które nie powinny mieć miejsca w żadnym wypadku. Największą wpadką agencji ratingowych była chyba wycena Enronu, czyli amerykańskiego przedsiębiorstwa energetycznego. Jeszcze na cztery dni przed upadkiem tego giganta agencje wystawiały mu bardzo pozytywne ratingi AAA, czyli takie, które otrzymują inwestorzy o krystalicznej wiarygodności. Sposób oceniania być może jest przedstawiany, ale bardzo ciężko się w tym połapać, ponieważ opisany jest on w kilku tomowej książce i jedynie wybitni ekonomiści będą mieli jakieś pojęcie o co w tym wszystkim chodzi. Główny podział ratingów wyróżnia dwa główne, a mianowicie inwestycyjny, który zawiera skalę AAA, AA, A oraz BBB oraz spekulacyjny w postaci ocen BB, B, CCC, CC, a także C. Obligacje mieszczące się w przedziale inwestycyjnym mają bardzo dużą wiarygodność i zachęca się do ich zakupu, natomiast te spekulacyjne mają raczej niewielką wiarygodność i lepiej nie inwestować w nie swoich pieniędzy. Oczywiście decyzja jakie i jak kupić obligacje pozostaje inwestorowi, jednak czasem lepiej powołać się na własne źródła a propos wiarygodności przedsiębiorstw. Osobiście uważam za dziwny rating Włoch oraz Hiszpanów, który wynosi odpowiednio do A+ oraz AA-, mimo tego, że kraje te są zagrożone bankructwem i ich łączne zapotrzebowanie kredytowe na przyszły rok określa się na około 500 miliardów euro, a więc kwotę dla większości nas niewyobrażalną.

Każdy dom inwestycyjny uważa również, że rating USA jest nierzetelny, ponieważ wszystkie agencje oceniają go na AAA, mimo tego, iż dziura budżetowa tego kraju jest ogromna. Jedynie Standard & Poor’s zdecydowało się obniżyć rating na AA+, ale jego prezes po tym posunięciu zaraz podał się do dymisji, a agencja została oskarżona o błąd w obliczeniach wynoszący aż 2 biliony dolarów.

Podobne wpisy:

Dodaj odpowiedz